Page copy protected against web site content infringement by Copyscape

Biedronki dla Lenki

Kontakt z Laurką

statystyka
środa, 10 marca 2010
Podzielona

Nauczyłam się znów dzielić mój świat. Z łatwością przychodzi mi uśmiechać się tam, gdzie ten uśmiech jest wymagany. Czasem jednak zwyczajnie chowam się pomiędzy stronami książek Lauriel.

Wciąż nie rozumiem czego ma mnie nauczyć wyjazd Vitoshki? Czy tego, że ludzie czytający w myślach są tylko na mgnienie oka i na pół słowa? A może tego, że rzeczywistość jest brutalna, zabiegana, twarda i nosi w sobie jedynie małe ziarna Boga?

Wiem gdzie jestem, ale zupełnie nie mam pojęcia jak się poruszać. Wariacko czuję obecność samego Boga, jednak w obliczu innych znów boję się zaszufladkowania, więc dzielę się tak jak mogę. Mam też w sobie niebiesko-białą tęsknotę za Nenime, ale już bez smutku.Kiedy myślę, że jest moim ostatnim dzieckiem świat mi się rozjaśnia.

09:22, lmlenartowicz
Link Komentarze (3) »
niedziela, 28 lutego 2010
Nowa strata

Rośnie we mnie nowa strata, która zakwitnie na początku kwietnia tysiącami niewypowiedzianych jeszcze słów. Ogrodnik prosi mnie na wszystkie sposoby, żebym przestała być smutna, ale to nie jest takie proste. Kiedy Vitoshka wyjedzie zostaną mi Listy Janowe, bo tej żywej (na sposób janowy) miłości chyba zabraknie w pobliżu. Będę musiała się znów nauczyć bardziej dawać niż brać, żeby uzyskać zasłużony uśmiech. Lawendowa Pani doskonale może orientować się o czym mówię. Nadchodząca wiosna w tym przypadku jest marnym pocieszeniem.

Tagi: Vitoshka
12:29, lmlenartowicz
Link Dodaj komentarz »
środa, 24 lutego 2010
Opieka nad Lauriel

Różnorodność lat pozwala dostrzeć wewnętrzne zmiany. Stałam się łagodna dla Lauriel, są dni, że nie boję się zadbać przede wszystkim o nią. Pozwalam jej zasypiać w ciągu dnia, kiedy wzrasta jej temperatura, daję prawo do czytania niereligijnych książek i picia kawy w samotności, która stała się nagle błogosławieństwem zamiast przekleństwa. Niedogodności dnia codziennego i nocy jednak wciąż pozostają, choć staram się nie wyczekiwać ich i tak zawsze nadejdą jak nie z jednej strony to z drugiej.

09:13, lmlenartowicz
Link Dodaj komentarz »
sobota, 20 lutego 2010
Modlitwa Lauriel

Moja bardzo wielka wina
setek myśli nieproszonych
niedowiarstwa, pustosłowia
modlitw nadupośledzonych.
Czy w wolności można sypiać
odrywając myślom pióra?
Prostym dziękczynieniem zaśnić?
Zachęceniem czerpać Słowa?
Moją nieufności winą
mur smutku sklejam zaprawą
Na swą włąsną prośbę ginę
By odnaleźć wolę Twoją

Tagi: modlitwa
20:28, lmlenartowicz , Domyślnie
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 108