niedziela, 01 maja 2016
Prawdziwie

Biała strona onieśmiela mnie zawsze do tego stopnia, że starannie wybieram pierwszą myśl, którą narysuję kolejny rozdział Innego Jutra. Pisać bajki żyjąc w prawdzie jest o wiele trudniej. Prawda, choć czasem wykrzywia usta, ma swoje zalety.

Lubię jej szczere, zaspane poranki, kiedy szukam ciepłej dłoni, która zagubiła mi się gdzieś pod puchatą pierzyną.

Lubię jej "grosz do grosza" i robienie obiadów z niczego, tak żeby wystarczyło do kolejnego pierwszego.

Lubię prawdziwe powroty do domu z zakupami i zatapianie się razem w kolejną seryjną historię.

Trudno cokolwiek naciągnąć, kiedy jest prawdziwe i pełne zapomnianych emocji. Mogę się śmiać, płakać, krzyczeć bez strachu. Mogę liczyć na poranną kawę, a nawet śniadanie do łóżka. Na obiad, kiedy zmęczona wracam do domu. Na uśmiech, nawet wtedy, gdy jest naprawdę ciężko.

Nie wiem jak długo. Chwytam każdy dzień, doceniając bycie sobą przy drugiej osobie. Bez dopasowania, tak po prostu. Prawdziwie, bez bajek.

19:18, lmlenartowicz
Link Komentarze (1) »
niedziela, 07 czerwca 2015
El' retrospekcja znaleziona

Spokojnie El' tylko patrzyłam, próbując narysować Cię na tle tego szalonego miasta. Zdefiniować na nowo, wprowadzić do mieszkania z ogromnym salonem, dwoma welurowymi, czerwonymi fotelami i dużą biblioteczką z książkami. Widziałam jak śpisz do południa, a później wstajesz, włączasz ekspres do kawy i czekasz, aż znajomy piekarz dostarczy Ci croisanty. Nie musisz nic robić, spokojnie planujesz kolejną podróż, podczas której zrobisz zdjęcie, warte miliony, bo będzie z Twoim nazwiskiem. Jesteś wolny, nic i nikt Cię nie ogranicza, sam wyznaczasz cel i bieg swojego życia. Jesteś.

Patrzyłam, bo lubię, kiedy Ty obserwujesz rzeczywistość. Rozbieganymi oczami, patrzysz tak jakbyś chciał połknąć wiele stron świata jednocześnie. Nic nie mówię i podążam za tym, czego szukasz wokół siebie. Próbuję się wpasować w Twoją samotność, nie przekraczać granic, nie naginać Twojego świata do swoich potrzeb, tylko czerpać ile się da.

Patrzyłam, bo nie zabroniłeś. Zapamiętywałam każdy grymas twarzy, kiedy widziałeś, lub czytałeś coś ciekawego, żeby pomogło mi to zdefiniować Twoją osobę na tyle i El'Erui, którego wymyśliłam na potrzeby Rawntown.

20:36, lmlenartowicz
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 kwietnia 2015
Listy do Av.

Aviendho,

Tyle razy mówiłaś, że świat tonie w kłamstwie, a ja za każdym razem zasłaniałam oczy nie widząc i nie słysząc. Ludzie z Rawntown wydawali mi się źli, byli jednak przewidywalni. Ich kłamstwa miały jezuickie granice. Realny Świat ich nie ma. Niedobrze mi za każdym razem, kiedy zdaję sobie z tego sprawę, że ludzie są zdolni tworzyć dla innych alternatywną rzeczywistość samymi słowami, nawet wtedy, kiedy nie muszą.

L.M.L

22:44, lmlenartowicz
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 185
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape



statystyka